2017 zbliża się ku końcowi. Jak co roku Google przeanalizowało dane z Google Trends, by dowiedzieć się, czego szuka świat.

2017 na świecie i w Polsce

Jako że "świat" w tym kontekście to w dużym stopniu kraje anglojęzyczne (najbardziej USA) to my pójdziemy krok dalej i opowiemy o tym, czego ludzie szukali w Polsce. Wykorzystamy cytaty z artykułu zamieszczonego na blogu Google'a.

Google: "2017 to rok pytania "jak". Jak powstają pożary? Jak uspokoić psa podczas burzy? Jak zaprotestować? Wszystkie pytania z tego filmu były w tym roku wpisywane z dziesięciokrotnie większą częstotliwością niż kiedykolwiek wcześniej. Te pytania ukazują nasze wspólne pragnienie zrozumienia tego, przez co przechodzą inni ludzie, pomagania sobie nawzajem i popychania świata do przodu. Wiele popularnych pytań obracało się wokół tragedii i katastrof, które nawiedziły każdy zakątek globu (...) W takich i innych momentach nasze zbiorowe człowieczeństwo jaśniało pełnym światłem, gdy pytaliśmy "jak pomóc" częściej niż kiedykolwiek wcześniej."

W Polsce pokazaliśmy swoje zainteresowanie dobrem bliźnich szukając sposobów na pomoc dla Rytla, dla Karola z Torunia oraz dla Aleppo. Razem z resztą świata wykazaliśmy też zainteresowanie klęskami, które dotknęły USA. Próbowaliśmy dojść prawdy w sprawie śmierci Magdaleny Żuk.

Google: "Trendy Wyszukiwania nie były związane tylko z bierzącymi wydarzeniami - oddają też to, w czym świat się rozkochał. Tańczyliśmy przy "Despacito" - i szukalismy o czym tam śpiewają. Jeśli chodzi o cyberslang, o "tfw", czy "ofc", wszyscy byliśmy ¯_(ツ)_/¯ . No i jest jeszcze slime. Szukaliśmy jak zrobić, żeby był puchaty, ciągliwy, galaretowaty, kleisty i tak dalej... potem chcieliśmy się dowiedzieć, jak usunąć go z dywanu, włosów i ubrań."

W Polsce slimy powoli przebijają się na wokandę jako szlamki czy inne glutki. Wzbudzająca sympatię masa plastyczna zapewne będzie tylko zyskiwać na popularności. Naprawdę sporo uwagi poświęciliśmy jednak polityce zagranicznej,szczególnie polskim relacjom z San Escobar. Rzewnie wspominaliśmy też piosenki Zbigniewa Wodeckiego.

Życiowy rekord osiągnęły grzyby. Nigdy wcześniej nie szukaliśmy w internecie tylu informacji na temat ich marynowania, mrożenia oraz suszenia co tej jesieni.

Wnioski

Internet w jeszcze większym stopniu zastępuje nam inne źródła informacji. Artykuły tam zawarte wpływają na nasz światopogląd, na naszą rozrywkę, na cele. Pod ich wpływem dokonujemy zakupów, pomagamy jednym i wstrzymujemy poparcie dla drugich, słowem - obracamy pieniędzmi.

Przykład zainteresowania grzybami można zinterpretować jako dowód na to, że coraz więcej Polaków zamiast sięgać do książek czy dzwonić do rodziców po porady, szuka wskazówek w sieci. Dla właścicieli stron jest to zachęta to inwestowania w content marketing.